Górnik Łęczna obecny sezon rozpoczął od falstaru czyli odpadnięcia (grając w rezerwowym składzie) z Pucharu Polski z Ursusem Warszawa oraz porażki w 1 kolejce z GKSem Tychy. Oba spotkania jednak były rozgrywane na wyjazdach, a jak pamiętamy z poprzedniego sezonu Łęcznianie zdecydowanie lepiej radzili sobie grając u siebie (35 punktów zdobytych u siebie w poprzednim sezonie: 10 zwycięstw, 5 remisów i 2 porażki). Wisła Płock również początku sezonu do udanych nie może zaliczyć. Podobnie jak Łęczna odpadli już z Pucharu Polski ich pogromcą okazał się zespół z Kleszczowa, natomiast na inaugurację I ligi mimo prowadzenia już 2:0 z Miedzią Legnica tylko zremisowali 2:2. Nie da się ukryć, że Górnik w przerwie letniej mocno się wzmocnił. Przybyli do drużyny doświadczeni piłkarze tacy jak Grzegorz Bonin, Paweł Sasin, Maciej Szmatiuk czy też Bartłomiej Niedziela, Julien Tandrowski, Łukasz Zwoliński, Lukáš Bielák i Nikolajs KozaÄuks. Co prawda z drużyny odeszli Ricardinho, Dawid Sołdecki, Michał Remusz, Cezary Stefańczyk i Tomáš PeÅ¡Ãr. Wydaje się, że kadrowo Łęczna może powalczyć nawet o najwyższe miejsca w tabeli a pierwsze mecze można uznać za wypadek przy pracy. Jeśli chodzi o Wisłę Płock to jest to beniaminek, który jednak niezbyt wzmocnił się kadrowo, przybyli wprawdzie wspomniany wcześniej Cezary Stefańczyk, Paweł Kaczmarek, Piotr Wlazło i Dawid Abramowicz oraz kilku zawodników z rezerw to jednak trochę za mało by powalczyć o coś więcej niż utrzymanie. Ponadto warto dodać, że Górnik do tej pory zespół z Płocka podejmował 8 razy z czego 5 meczów wygrał, 2 zremisował i 1 przegrał. Myślę, że dziś Górnik również jest faworytem spotkania i to też oni powinni sięgnąć po komplet punktów.

