Rewelacyjny handicap na Ingolstadt. Schanzer nie przegrali od 6 kolejek, znakomicie radzą sobie zwłaszcza na wyjazdach, gdzie nie przegrali od początku sezonu (3-3-0). Nie mają osłabień poza ciągle kontuzjowanymi Buchnerem, Ikengiem i Metzelderem, którzy grali w tym sezonie mało albo wcale. Bardzo trudno im strzelić bramkę czy choćby stwarzać jakieś zagrożenie, kiedy gają w delegacjach (bramki wyjazd 8:3), o czym 2 kolejki temu przekonała się Hertha w Berlinie, świetnie grają z kontry, w bardzo wysokiej formie strzeleckiej są Leitl i Caiuby. Z drugiej strony Eintracht, mimo że jest liderem, ma ostatnio problemy i wygląda na to że traci swój impet. Powodem mogą być problemy z urazami, które zaczynają trapić ten zespół. Także z starciu z Ingolstadt zabraknie kilku zawodników, żeby wymienić tylko absencje z 1 jedenastki: Bodan, Correia, Kratz, a więc uszczerbki w defensywie. Eintracht w niezbyt przekoującym stylu pokonał beniaminka Sandhausen (2-1 dom), a w ostatniej kolejce tylko zremisował z osłabionym zespołem Erzgebirge Aue (1-1 wyjazd). Teraz podejmuje będący na szczycie tabeli formy Ingolstadt, dodatkowo zmobilizowany na mecz z liderem, i moim zdaniem nie wygra tego meczu, tym bardziej nie pobije takiego dużego handicapu. Eintracht jest liderem i ma bilans w domu 6-1-0, stąd takie faworyzowanie tej drużyny. Uważam że to błąd, ewidentnie value w kursach na gości.



