W poprzedniej kolejce Bochum przegrał z nowym klubem F. Smudy Jahn Regensburg 0-2. W starciu z 1860 może być tak samo, bo główne przyczyny tamtej porażki nadal istnieją, a te przyczyny to nie: dobra gra Ratyzbony i cudotwórca Franek, tylko kontuzje Aydina, Dedica i Tasaki, i bardzo ograniczone możliwości Bochum w ataku. Po objęciu drużyny Neitzel miał dużo szczęścia, bo kilku zawodników wróciło do składu, ale teraz wahadło przechyliło się w drugą stronę i zaczyna się spadanie. Na liście absencji jest jeszcze kilku innych piłkarzy,. Rzatkowski i Goretzka to bardzo młodzi zawodnicy, nie będą w stanie zrównoważyć dużej siły TSV i gospodarze powinni wyraźnie kontrolować to spotkanie. Bochum wprawdzie desperacko walczy o przetrwanie, zajmuje ostatnie bezpieczne miejsca nad strefą spadkową, więc taki zespół jest zawsze niebezpieczny i zdeterminowany, ale to są właściwie główne argumenty przeciwko typowi. Takie same argumenty przemawiały w ostatniej kolejce za Duisburgiem, mimo to Sześćdziesiątki nie miały problemu z wygraną. Lauth, kapitan i najlepszy strzelec, wraca do składu TSV, podobnie Aygun. Trener gospodarzy ma komfortową sytuację i powinien to wykorzystać, żeby wygrać i umocnić swoją pozycję na ławce trenerskiej, która ciągle nie jest pewna.

