Na Scholz-Arena w Aalen VfR podejmą dziś TSV 1860 Monachium. Porównując obie ekipy wydaje mi się, że więcej plusów należy postawić po stronie "Lwów" z Monachium i w sumie chyba nie może być inaczej skoro zespół z Aalen jest wyceniany (przez portal trensfermarket) na 7.575.000 € (najmniej spośród wszystkich zespołów z 2.Bundesligi) natomiast TSV 1860 na 14.000.000 €. Zresztą goście to drużyna specyficzna, niemal w każdym sezonie jest uznawana za jedną z ekip, która powinna walczyć o awans do 1.Bundesligi jednak wciąż przytrafiają się tej ekipie serie meczów bez zwycięstwa, która w ostatecznym rozrachunku sprawiają, że ekipie z Monachium na koniec sezonu brakuje kilku/kilkunastu punktów do celu. W tym sezonie szanse na awans wydają się nieco mniejsze ale być może to sprawi, że nie będąc jednym z faworytów uda im się awansować. W obecnym sezonie TSV 1860 jak na razie gra bezkompromisowo, ma na swoim koncie 3 zwycięstwa i 3 porażki (2 w ostatnich 2 kolejkach). Zespół Aalen natomiast jak na razie ma na koncie 2 zwycięstwa, 2 remisy i 2 porażki. Jeśli chodzi o zespół TSV 1860 to w porównaniu z dwoma ostatnim porażkami wydaje się, że w końcu w pełni zdrowia jest Benjamin Lauth i będzie mógł zagrać pełne 90 minut, oraz awizowany jest również występ od pierwszej minuty Daniela Bierofki, który do tej pory nie grał w lidze. Na pewno natomiast nie zagra Guillermo Vallori, który będzie pauzował za kartki. Skład gospodarzy natomiast nie powinien szczególnie różnić się od tych z poprzednich spotkań (nie ma żadnych osłabień). Osobiście więc liczę w tym meczu na przełamanie się ekipy z Monachium (mam nadzieje, że pozytywnie wpłynęła na nich przerwa reprezentacyjna), według mnie jest to zdecydowanie lepszy zespół niż ekipa VfR Aalen i mam nadzieje, że potwierdzą moje słowa dziś na boisku zdobywać 3 punkty.

