Aberdeen podejmuje Rangersów, gra więc jeden ze słabszych w tym sezonie zespołów w szkockiej ekstraklasie z wiceliderem cały czas myślącym o zdobyciu mistrzostwa Szkocji. Faworyt jest więc oczywisty. Goście w tym sezonie zdobyli ponad dwa razy więcej punktów od Abardeen, na wyjazdach wygrali dwanaście z piętnastu konfrontacji, a Aberdeen przegrał u siebie większość spotkań (5-2-8). Do tego dzisiejsi gospodarze są w dość sporym dołku - przegrali bowiem cztery poprzednie spotkania ligowe, a nie wygrali w lidze od siedmiu spotkań. Rangersi też jak na swoje możliwości nie zachwycają, bo zdarzają się im od czasu do czasu wpadki, ale tym nie mniej wygrali ostatnie dwa spotkania ligowe i to na wyjazdach bez straty gola (1-0, 2-0), z Hamilton i St Johnstone, a więc drużynami, które podobnie jak Aberdeen są w dole tabeli. Dziś wynik powinien być podobny. Rangersi to zespół o klasę lepszy i nie może tracić punktów ze słabeuszami. Nie przewiduję w tym spotkaniu niespodzianki i stawiam na wygraną gości.

