Po remisie w pierwszym meczu wszystko jest możliwe. Jagiellonia jest o tyle w dobrej sytuacji że nie straciła u siebie gola. Wiadomo, jeden gol nawet przypadkowy, strzelony przez Polaków wymusza strzelenie dwóch goli przez Omonię. Na korzyść drużyny z Cypru przemawia pogoda, do której gracze z Nikozji są przyzwyczajeni. Upały i duża wilgotność panująca na Cyprze o tej porze będzie wyzwaniem dla graczy Jagi. Omonia prawdopodobnie rzuci się do ataku od pierwszej minuty chcąc jak najszybciej zdobyć bramkę. Póki co to Jaga w trzech potyczkach pucharowych nie straciła ani jednego gola. Ataki Nikozji mogą dać możliwość skontrowania przeciwnika. Charyzmatyczny trener Michał Probierz wie co robi i doskonale odnajduje się w takich meczach. Dodatkowo drużyna Jagi ma charakter a Omonia nie należy do jakiś potęg piłkarskich. Bramkowy remis jest jak najbardziej w zasięgu graczy z Białegostoku a moim zdaniem nawet bardzo możliwy.

