Dziś wieczorem spotkanie pomiędzy AELu Limassol i Linfield, w którym można bardzo łatwo zarobić naprawdę dobre pieniądze. Kurs na zwycięstwo gospodarzy jest malutki, jednak handicap 2 bramek wiele nie wnosi, za to kurs oscyluje w graniach 2 złotych. Jak na takiego pewniaka, to naprawdę dobra okazja. Mistrz Cypru co prawda sezon zaczyna za jakiś czas, za to bardzo aktywnie przepracował okres przygotowawczy w... Polsce. W meczach sparingowych zremisował 1:1 z Ruchem Chorzów, 0:0 z Wisłą Kraków i wygrał 3:1 z gliwickim Piastem. Cypryjczycy z niewyjaśnionych powodów odwołali mecz z Koroną Kielce, mimo to na tle naszych ekstraklasowych przedstawicieli pokazali kawałek dobrej piłki, przeważając we wszystkich wymienionych sparingach. Dla AELu dzisiejszy mecz na własnym ternie z Linfield będzie pierwszym spotkaniem w tej edycji Ligi Mistrzów. AEL na 16 sptokań w ubiegłym ligowym sezonie przed własną publiką był nie do zatrzymania (11 zwycięstw, 4 remisy i 1 porażka z bilansem 19 strzelonych i 5 straconych bramek). To musi robić wrażenie na ich irlandzkich rywalach, którzy w 1 rundzie kwalifikacyjnej dosłownie, wymęczyli awans z mistrzem... Wysp Owczych. W obu dwu spotkaniach Linfield z B36 Torshavn padał bezbramkowy remis i dopiero rzuty karne, zadecydowały o ich awansie. Linfield na Cypr jedzie bez 4 podstawowych piłkarzy, którzy odnieśli kontuzję, bądź narzekają na nieco większe urazy. O wiele lepiej wygląda sytuacja w Limassol, gdzie w drużynie pozostała większość zawodników z ubiegłego sezonu. Drużyny cypryjskie na własnym terenie są niezwykle groźne, co mogliśmy zaobserwować na tle drużyny APOELu Nikozja. Według mnie AEL to spotkanie wygra zdecydowanie i już po dzisiejszym spotkaniu, będziemy mogli być pewni o awans Cypryjczyków do kolejnej rundy.

