Kursy wystawione przez bukmacherów moim zdaniem trochę dziwne. Dostrzegam tutaj dosyć sporą różnicę klas między obiema drużynami. Dila Gori to typowy średniak ligi gruzińskiej. Rozgrywki ligowe zakończyli na 5 miejscu z ogromną stratą punktową do miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach. Udział w tych rozgrywkach zapewnili sobie dzięki wygranej w finale pucharu ligi. Ich skład jest oparty na zawodnikach gruzińskich. Są to gracze dla mnie całkowicie anonimowi, jedynie nieliczni z nich mieli jakieś krótkie epizody z reprezentacją Gruzji w meczach towarzyskich. Aarhus skończyli sezon ligowy na 5 miejscu i dzięki wygranej w finału pucharu ligi zespołu Kopenhagi, zapewnili sobie udział w rozgrywkach LE. Liga duńska z roku na rok staje się coraz silniejsza. W kadrze Danii na Euro 2012 znajdowało się 7 zawodników występujących na co dzień w rodzimej lidze, a występy tej reprezentacji można na prawdę mocno komplementować. Świadczy to o rosnącym poziomie SUPERLIGAEN. Nie daje w tej potyczce większych szans Gruzinom. Wygrana AGF wydaje się być mocno pewna i na to stawiam.

