Byłaby to duża niespodzianka gdyby AEL Limassol awansował do fazy grupowej LM kosztem Anderlechtu, ale 1 krok w tym kierunku został już zrobiony. W pierwszym meczu Cypryjczycy wygrali 2-1 (faktycznie Cypryjczyków jest tam mniej niż Portugalczyków) przeważając przez większość spotkania. Jedynie pierwsze 10 minut 2 połowy należało do Anderlechtu. Teraz goście będą bronić zaliczki i czekać na kontry. Trudne zadanie czeka więc Anderlecht bo AEL Limassol to dobrze zorganizowana w defensywie, dobrze prezentująca się fizycznie drużyna, która w 5 dotychczasowych meczach straciła tylko 1 bramkę (mowa o meczach w ramach kwal. LM). A jak wiadomo Anderlecht nadal bez kontuzjowanego Suareza a zawieszony jest Jovanovic, więc z istotnymi osłabieniami z przodu, zwłaszcza istotny jest brak Suareza. Defensywa też nie wygląda zbyt pewnie, ani Odoi ani niestety Wasilewski nie zaprezentowali się za dobrze z Leuven, więc jeśli goście strzelą coś z kontry, co wydaje mi się bardzo prawdopodobne, pobicie takiego handicapu stanie się naprawdę trudne. Swje może zrobić też presja, która ciąży na gospodarzach. Byli zdecywowanym faworytem tego dwumeczu, tymczasem od pierwszej minuty bedą misieli gonić wynik i jeżeli nie uda im się szybko strzelić bramki mogą zacząć się nerwy. Anderlecht pozostaje oczywiście faworytem, ale nie jest pewniakiem i uwżam że warto postawić na kopciuszka, bo kurs i handicap są bardzo korzystne.

