Sensacyjny wicelider francuskiej Ligue 1 podejmuje Amiens - dryżynę plasującą się aktualnie na 15 pozycji. Teoretycznie dysproporcja między obiema ekipami jest ogromna, jednak trzeba zauważyć że tak wysoka pozycja w tabeli gospodarzy wiąże się z dwoma czynnikami. Po pierwsze - dobry terminarz, gdyż Angers podejmuje niemal same drużyny okupujące dno tabeli oraz wyśmienitej formie w meczach przed własną publicznością, bowiem nikt, nawet PSG nie może się pochwalić tak imponującym bilansem gier domowych. $ mecze, 4 wygrane i bilans bramkowy 12:2! To robi wrażenie. Goście za to niespecjalnie czym mają się pochwalić. Raptem 2 wygrane w 7 rozegranych meczach nie wróżą dobrego wyniku w pojedynku z wiceliderem. Co więcej - biland dotychczasowych gier jest również niezwykle korzystny dla Gospodarzy. Amiens wygrał na boisku rywala tylko raz.. 15 lat temu! Od tamtej pory ugrał zaledwie dwa remisy, z czego w pięciu ostatnich pojedynkach nie strzelił rywalom nawet gola. Co prawda statystyki nie grają, ale gra dyspozycja dnia, obcna forma, a ta zdecydowanie przemawia za Angers.

