Dość siekawie zapowiada się towarzyskie spotkanie reprezentacji Anglii i Danii. Faworytem bukmacherów są oczywiście gospodarze, którzy 3 lata temu pokonali Duńczyków (także towarzysko) 2:1. W 11 dotychczasowych meczach po między obiema ekipami Anglicy wygrywali 6-krotnie, 2 razy padał remis i 3-krotnie górą byli Duńczycy. Anglicy w ostatnich eliminacjach do MŚ w Brazylii w swojej grupie z 22 punktami uplasowali się na 1 lokacie, wyprzedzając Ukrainę, Czarnogórę, Polskę, Mołdawię i San Marino. Na uwagę zasługuje fakt, że w eliminacjach byli niepokonani, wygrywając 6-krotnie, a 4 razy remisując. W tym roku reprezentacja jeszcze nie rozegrała żadnego spotkania, choć w ubiegłym potykali się z przeciwnikami 12-krotnie i do listopada byli nie pokonani, notujac 6 zwycięstw i 4 remisy. W listopadzie jednak zaliczyli dwie porażki w meczach towarzyskich, z Chile 0:2 i z Niemcami 0:1. Natomiast Duńczycy w ostatnich eliminacjach zawiedli plasując się co prawda na 2 lokacie w Grupie B, ale nie zakwalfikowali się do baraży, gdyż uzbierali zbyt mało punktów. Duńczycy w Grupie B uznali wyższość Włoch, a wyprzedzili w tabeli Czechy, Bułgarię, Armenię i Maltę, ale w 10 meczach uzbierali tylko 16 punktów. Także i oni jeszcze w tym roku nie grali meczu reprezentacji, a w ubiegłym wybiegali na boisko 13 razy, z czego 7 razy wygrywali, 3 razy remisowali i 3-krotnie przegrywali. Jednak ich przeciwnicy nie robią wrażenia, bo czy zwycięstwa z Maltą, Norwegią, Kanadą, Armenią czy Gruzja robią wrażenie? Raczej nie. Nawet remis 2:2 z Włochami w Kopenhadze nie robi wrażenia, gdyż Azzurri wówczas już byli pewni awansu do MŚ. Porównujac obydwie reprezentacje uważam Anglików za drużyne zdecydowanie lepszą, z większym potencjałem, z lepszymi indywidualnościami i większą kulturą gry. Duńczycy grają zespołowo, ale brak im indywidualności i zawodników ze światowej półki.Biorąc też pod uwagę atut własnego boiska można skłonić się do typu na wygraną Anglii, która dziś będzie chciała przełamać się po ostatnich porażkach. A ma ku temu potencjał. Typuję 2:1 dla Anglii.

