Dziś wieczorem na Stadionie Olimpijskim w Kijowie dojdzie do ostatnie spotkania fazy grupowej w grupie D, po między Anglią i Ukrainą. Faworytem tego starcia jest ekipa Synów Albionu, choć Ukraińcy jako współgospodarze nie stoją na straconej pozycji. Ostatni raz obie ekipy mierzyły się ze soba w eliminacjach do Mistrzostw Świata w RPA. rYWALIZACJE TE WYGRALI ANGLICY, KTORZY W GRUPIE ZAJęLI PIERWSZE MIEJSCE, wygrali u siebie 2:1, a w Kijowie ulegli Ukraińcom 0:1. Do składu Anglii wraca wyczekiwany przez wszystkich, Rooney, który ma wspomóc Anglików w walce o awans do ćwierćfinału. A do awansu potrzebny jest im dzis wieczorem remis. To wszystko za sprawą czterech punktów jaki zgromadzili w poprzednich dwóch meczach. Wpierw zremisowali 1:1 z Francją, która domonowała przez większość meczu i tylko przez nieskuteczność nie wygrała meczu. Póżniej po zaciętym boju wygrali 3:2 z Szwecją, choć do 60 minuty przegrywali 1:2. Jednak po świetnym występie Wallcota (gol i asysta) udało im się wygrać i zbliżyć do awansu. Anglicy mają dość uniwersalną kadrę, w której są zarówno szybcy i sprytni piłkarze tacy jak Welbeck czy Wallcot, którzy potrafią strzelić gola po akcjach indywidualnyc ale i wierzowce (Andy Carroll, Terry czy Milner), którzy świetnie grają głową. Do tego Rooney jak jest w świetnej formie, też ma duży wpływ na wynik. I bardzo solidnie grajaca defensywa. Ukraina ma punkt straty do Anglików i dziś po prostu muszą wygrać jeśli chcą grać dalej. Nie będzie to jednak łatwe, bo po za niezłym meczem przeciwko Szwecji (wygrany 2:1), w meczu przeciwko Francji nie mieli szans na co kolwiek przegrywają głatko 0:2. Ich nadzieją może być Shevchenko, który srzelił dwa gole przeciwko Szewdom. Porónywując formacje Ukraińcy ustępują Anglikom w każdej formacji, dlatego też tylko doping kibiców i błędy sędziów mogą w jakikolwiek sposób włynąc na ich wygraną. Mimo wszystko uważam, że dziś Anglikom uda się ograć Ukrainę i awansować dalej.

