Pierwsze z czwartkowych spotkań to pojedynek sąsiadów z Wysp Brytyjskich. Bilans punktów przed tym spotkaniem jest nieco zaskakujący, gdyż faworyt Anglia musi ten mecz po prostu wygrać, a z drugiej strony Walijczykom remis w tym spotkaniu wystarczy do awansu z grupy. Będzie to pierwsze "derbowe" spotkanie między tymi krajami od wielu, wielu lat więc na boisku z pewnością nie zabraknie walki i ogromnej ilości fauli. Ja w tym meczu stawiam na niską liczbę bramek. Przemawia za tym waga spotkania oraz dotychczasowe rezultaty na mistrzostwach. Od pierwszego meczu zdecydowanie przeważają mecze z underowymi dorobkami niż z wieloma trafieniami. Anglicy muszą dziś atakować i tak na pewno będzie, ale jak te poczynania im wychodziły widzieliśmy w starciu z Rosją. Oczekiwania co do Synów Albionu jak zwykle są ogromne, jednak po tym co zaprezentowali w pierwszym meczu mają wiele do poprawy.

