Anzhy Machaczkała zagra z AZ Alkmaar. Bukmacherzy faworyzują tutaj gospodarzy, z czym kompletnie się nie zgadzam i stawiam na triumf gości. Zaraz przedstawię argumenty. W pierwszym meczu Holendrzy wygrali 1-0 i są w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem. Dzisiaj Rosjanie muszą atakować, a AZ Alkmaar może ich spokojnie skontrować. To już nie jest to samo Anzhi z Eto’o w składzie i widać to po wynikach w lidze. Aktualnie ta ekipa zajmuje dopiero 16-te (ostatnie) miejsce - 12 punktów. U siebie Anzhi zanotowała w tym sezonie jeden triumf, 4 remisy i 5 porażek - bardzo słabiutki bilans. W poprzedniej rundzie Anzhi także nie wykorzystała atutu własnego stadionu i tylko zremisowała u siebie ze słabym Genkiem 0-0. AZ w poprzedniej rundzie wyeliminował Liberec, dzięki triumfowi na wyjeździe 1-0. Widać, że ta ekipa potrafi grać w roli gościa. W lidze AZ spisuje się średnio (7. miejsce i 40 punktów), ale to i tak o wiele lepszy wynik, niż postawa Anzhi w swoich rozgrywkach. Wydaje mi się, że Rosjanie będą atakować, a Holendrzy spokojnie przyjmą ich na swojej połowie. Goście moim zdaniem przynajmniej raz wyjdą z dobrą kontrą i skromnie wygrają 1-0. Rosjanie na pewno nie wygrają LE a przecież muszą też oszczędzać siły na walkę o utrzymanie.

