Do meczu zostało sporo czasu,ale według mnie warto pobrać ten kurs teraz.W pierwszym spotkaniu padł remis,ale na Cyprze nie daję wielkich szans Finom. Wynik pierwszego spotkania mógł być niespodzianką,biorąc pod uwagę fakt,że HJK do przerwy prowadził 2:0.Dopiero w drugiej połowie,gdy gospodarze grali w 10,APOEL zdobył dwie bramki.Nie ma co ukrywać,że Cypryjczycy są w komfortowej sytuacji przed rewanżem. Owszem,kryzys dotknął także piłki na Cyprze.Wyspę Afodyty opuściło już wielu czołowych piłkarzy.Dotknęło to także APOEL-u,którego jakość piłkarska jest zdecydowanie słabsza niż choćby trzy sezony temu.Jednak APOEL wciąż pewien etap osiąga.W poprzednim roku grali w fazie grupowej LE.Teraz skład praktycznie pozostał taki sam.Jedynie Marcelo Oliveira odszedł z klubu z zawodników pierwszego składu.Natomiast do zespołu dołączył Efrem z Omonii oraz Papazoglou z Olympiacosu. HJK europejskich boisk nie zawojowało.Mimo,że regularnie zespół ze stolicy Finlandii gra w Europie,to swój udział zawsze kończył na eliminacjach.Dlatego też dobra gra w pierwszym meczu z APOEl-em była trochę niespodzianką.Tym bardziej,że wcześniej zespół ten wygrał tylko 2:1 z Rabotnicki w dwumeczu,a Macedończycy do potęg nie należą.Skład mistrzów Finlandii w przerwie letniej się nie zmienił.Z jednej strony stabilizacja,ale z drugiej ciężko oczekiwać,aby tym składem mogli coś więcej ugrać. Należy też pamiętać o warunkach jakie panują na Cyprze.Przekonała się o tym Wisła,przekonał ostatnio Zenit.Myślę,że to samo może czekać Finów.Ponadto,jeśli się nie mylę,Finowie mecze rozgrywają na stadionie ze sztuczną murawą.W pierwszym spotkaniu mogło to być atutem gości. Klasa sportowa,doświadczenie oraz warunki atmosferyczne przemawiają za Cypryjczykami.Nie spodziewam się tutaj innego wyniku jak pewne zwycięstwo gospodarzy.

