Przed nami piłkarska środa. Kolejne mecze Ligi Mistrzów. Z pewnością wielu wybierze obejrzeć spotkanie dumy Katalonii z Aptekarzami z Leverkusen, jednak nie spychałbym od razu meczu APOEL - Lyon na drugi plan. Dziś na Cyprze APOEL zmierzy się z przyjezdnymi z Francji. W pierwszym spotkaniu na Stade Gerland wygrali gospodarze 1:0. Myślę, że dziś pogromcy Wisły Kraków nieoczekiwanie ograją faworyta z Francji i znajdą się wśród najlepszej ósemki. Argumenty ku temu typowi są dość mocne. APOEL przed własną publicznością w tym sezonie przegrał jeden jedyny raz na jedenaście spotkań. Aż osiem wygrał a dwukrotnie dzielili się z rywalem zdobyczą punktową. Na jedenaście spotkań gospodarze dali wbić sobie tylko cztery gole. Lyon natomiast znajduje się w poważnym kryzysie i najprawdopodobniej będzie to ostatni mecz Remiego Garde w roli szkoleniowca Les Gones. Na wyjazdach w Ligue 1 spisują się fatalnie. Przegrali aż cztery z pięciu ostatnich meczów, ugrywając zaledwie jeden punkt. W pięciu meczach zdobyli tylko dwa gole tracąc aż siedem. Jest to zdecydowanie poniżej oczekiwań jak na siedmiokrotnego mistrza Ligue 1. Lyon nawet przed własną publicznością nie potrafi wygrywać. Ostatnim razem, na Stade Gerland trzy punkty wywalczyli ponad miesiąc temu. Przez kryzys który dotknął podopiecznych Remiego Garde Lyon ma minimalne szanse chociażby na Ligę Europejską w przyszłym sezonie. Obecnie zajmują siódme miejsce i nic nie wskazuje na to by mieli piąć się ku górze. Myślę, że to spotkanie wygrają gospodarze, którzy w ostatnim czasie grają zdecydowanie lepiej od Lyonu, który w rodzimej lidze na wyjazdach nie potrafi wygrać od czterech miesięcy. Typując dokładny wynik postawiłbym 3:1 i pewny awans Cypryjczyków. Początek meczu o 20:45.

