Reprezentacja „Albicelestes” stanie w szranki ze Słoweńcami. Argentyńczycy moim zdaniem są jednym z głównych kandydatów do wygrania tegorocznego Mundialu i powinni pokazać to w sobotniej potyczce. Generalnie jednak stawiam tutaj na over 2.5. Na pewno podopieczni Alejandro Sabelli są w stanie sami zdobyć te 3 gole, ale uważam też, że Słowenia może pokusić się również o minimum jedno trafienie, bo jednak zespół z Ameryki Południowej gra bardzo ofensywnie i przez to ich rywale mają swoje okazje po kontratakach. Kilkanaście godzin temu Argentyńczycy wygrali w innym meczu towarzyskim z Trynidadem i Tobago 3-0. Ich przewaga była raczej bezdyskusyjna. W ostatnich 9. spotkaniach gracze „Albicelestes” zdobyli aż 21 goli, co także potwierdza ich dobrą dyspozycję w ofensywie. Zresztą jak się ma w swoich szeregach takich zawodników jak Lionel Messi, czy Gonzalo Higuain to o zdobywane gole wcale nie musi być trudno. W eliminacjach piłkarze Alejandro Sabelli w 16. spotkaniach zdobyli 35 bramek, a stracili 15, co oznacza, że średnio w praktycznie każdym spotkaniu ich konkurencji „wpisywali się” na listę strzelców. W tych 16. meczach Argentyńczycy odnieśli aż 10 overów i tylko 6 underów. Słoweńcy w swoim eliminacjach - na 10 spotkań - tylko 3 razy nie zdobyli ani jednego gola. Oczywiście nie wydaje mi się, aby byli w stanie przeciwstawić się Argentyńczykom, ale o jedno trafienie mogą się spokojnie pokusić. Ekipa z Europy nie zakwalifikowała się na Mundial i w sobotnim meczu nie będzie przywiązywała zbyt wielkiej wagi do defensywy. W moim odczuciu Słoweńcy będą chcieli strzelić minimum gola, co już będzie dla nich stanowiło jakiś sukces.

