Obrońcy tytułu Ligi Mistrzów FC Barcelona w 1/8 finału zmierzą się ze swoimi starymi dobrymi znajomymi z tych rozgrywek z którymi grają dość często tj. Arsenal Londyn. We wcześniejszych tych rywalizacją górą była Barcelona, myślę, że teraz będzie podobnie i już dziś zapewnią sobie niezły wynik przed rewanżem na Camp Nou, myślę, że Barcelona jest wstanie tu wygrać i tak też typuję. Arsenal jak wiemy zawsze w lidze jest w czołówce, zawsze kwalifikuje się do rozgrywek Ligi Mistrzów ale też nie mogą wygrać tytułu mistrzowskiego w Anglii. Zwykle przegrywali z Manchesterem Utd. czy Chelsea ostatnio również z Manchesterem City, teraz gdy wydaje się, że każda z tych drużyn ma większe lub mniejsze kłopoty to wydawałoby się, że Arsenal w końcu sięgnie po mistrza. Wydaje się jednak, że i tym razem ktoś okaże się lepszy, tym razem Leicester City czyli zespół nieporównywalnie słabszy od innych mistrzów co raczej nie świadczy najlepiej o obecnym Arsenalu. Jeśli chodzi natomiast o samą Barcelonę to jest to drużyna, która obecnie, dla wielu jest najlepszą drużyną na świecie. W poprzednim sezonie już trio Neymar - Suarez - Messi współpracowało bardzo dobrze, teraz wydaje się, że są jeszcze lepsi i myślę, że w starciu z Arsenalem, który owszem niezłe wyniki ostatnio osiąga to jednak z Barceloną, która zagra dziś w optymalnym zestawieniu oraz na maksymalnej koncentracji, nie tak jak bywa to w niektórych meczach ligowych to po prostu ta rywalizacji może zakończyć się już dziś na Emirates Stadium. Jeśli chodzi o sytuację kadrową to Barcelona nie może skorzystać z usług Ardy Turana (pauzuje za kartki z poprzedniego sezonu) i Rafinhi (kontuzja) oraz Bartry, Douglasa i Sandro, których Luis Enrique nie powołał na to spotkanie. W drużynie "Kanonierów" kontuzjowani są Wilshere, Cazorla i Rosicky mało prawdopodobny jest również występ Gabriela i Artety. Moja propozycja na ten mecz to pewne zwycięstwo Barcelony, wydaje mi się, że może to być mecz podobny do tego z poprzedniego sezonu i rywalizacji PSG - Barcelona, wtedy też rywal liczył, że w końcu nadszedł ich czas, że są wstanie pokonać Barcelonę. Później przyszedł mecz, Suarez i wszystko było jasne już po pierwszym meczu. Myślę, że tu sytuacja może być podobna.

