Pewnie po 3 pkt! W ostatnim meczu w LM trener Arsen Wenger dał odpocząć podstawowym zawodnikom i dzisiaj muszą pokazać wyższość nad rywalami. Arsenal również po niedudanym początku sezonu widać że wraca do formy. Odejscie Nasriego do MC i Fabregasa do Barcelony było bardzo trudnym okresem dla Arsenalu. Cała siła napędowa teraz sporwadza się do fantastycznego strzelca Van Persiego. Drużyna Evertonu w ostatniej kolejce zaliczyła wtope na własnym stadionie ze Stoke City przegrywając 0:1. Uważam że dzisiaj na Emirates Stadium zobaczymy bardzo dobre widowisko ponieważ ekipa Evertonu bardzo mobilizuje się na mecze z takimi zespołami jak Arsenal, Chelsea czy Manchester. W ekipie Arsenalu jest mnóstwo kontuzji Abou Diaby, Carl Jekinson, Kieran Gibbs, Ryo Miyaichi, Bacary Sagna i Jack Wilshere a po meczu w LM dołaczył również Andre Santos który skręcił kostkę. W ekipie z Evertonu nie zobaczymy 4 piłkarzy - Royston Drenthe, Louisa Saha, Victor Anichebe, Leon Osman. Wiec zatem w ekipie gości nie ma już 2 napastników którzy są kontuzjowani. Warto dodać, że Arsenal wygrał na własnym stadionie trzynaście z piętnastu ostatnich spotkań przeciwko Evertonowi. Wygrana Evertonu w wyjazdowym spotkaniu nad Kanonierami miała miejsce jeszcze na Highbury. W 1996 roku, "The Toffees" wygrali 2:1 po bramkach Grahama Stuarta i Andrei Kanchelkisa. W 2005 roku Everton doznał porażki na Highbury, przegrywając 0:7! Jedynym zawodnikiem, który uczestniczył w tamtym spotkaniu, a obecnie nadal gra w Arsenalu, jest Robin van Persie. To właśnie Holender otworzył wynik spotkania. Biorąc pod uwagę jego obecną formę nie jest wykluczone, że i tym razem uda mu się tego dokonać. Stawiam na Arsenal!

