Hitem sobotnich spotkań w Premier League będzie starcie Arsenalu Londyn z Manchesterem City. Pomimo ,że Kanonierzy grają u siebie to za faworyta uznawany jest zespół Manula Pellegriniego, który jest głównym kandydatem do mistrzostwa ,co prawda są na 2 miejscu i tracą do Chelsea 3 punkty ,ale mają o 2 mecze mniej rozegrane. City jest podbudowane ostatnim zwycięstwem w derbach z Manchesterem United 3:0, zaś Arsenal został sprowadzony na ziemię przez Chelsea, która zmiażdżyła podopiecznych Wengera aż 6:0. Wenger twierdzi ,że nie myśli już o tytule a jego drużyna spadła na 4 miejsce. The Citizens wręcz przeciwnie,jak najbardziej o tytule myśli i pewnie po niego zmierza. W ostatnich 3 kolejkach City wygrało z Hull,Manchesterem i Fulham zdobywając łącznie 10 goli i nie tracąc żadnego. Ostatni mecz Manchesteru City z Arsenalem zakończył się hokejowym wynikiem 6:3 dla City, więc teraz również bardzo możliwa jest spora ilość goli i wygrana gości. Kolejnym argumentem przemawiającym za gośćmi są absencje Arsenalu. Kanonierzy bedą musieli sobię radzić bez kilku kluczowych graczy takich jak Mesut Ozil, Aaron Ramsey, Theo Walcott, Laurent Koscielny czy Jack Wilshere. Bez tych piłkarzy będzie bardzo ciężko wywalczyć jakiś pozytywny wynik Arsenalowi i moim zdaniem poniosą kolejną porażkę. Typuję wygraną City w tym meczu, którzy powinni strzelić przynajmniej o 1 bramke więcej od będącego w dołku i osłabionego Arseanlu. Powodzenia :)

