Dziś na Emirates Stadium niewątpliwie hit tej serii gier w angielskiej Premier League Arsenal Londyn podejmie Manchester United. Obie ekipy mają coś do udowodnienia swoim fanom, Kanonierzy jak wiemy w ostatniej kolejce na Anfield Road zostali rozbici przez Liverpool przegrywając 1-5, Manchester United natomiast w ostatniej minucie stracił 3 punkty w starciu przeciwko Fulham na własnym boisku, choć od początku ich gra od początku najlepiej nie wyglądała. Jak wygląda sytuacja w obu ekipach? Zacznę może od Arsenalu, jak wspomniałem ostatnio przegrali z Liverpoolem (dość boleśnie) jednak dzięki wczorajszym potknięciu Chelsea Arsenal może wrócić na pozycję lidera Premier League (Chelsea wczoraj tylko zremisowało 1-1 z WBA). Jeśli chodzi natomiast o sytuację kadrową podopiecznych Arsena Wengera to dziś Francuzki szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług Theo Walcott, Aarona Ramseya, Abou Diaby'ego i Kima Kallstroma, a także zawieszonego Matheieu Flaminiego. W Manchesterze natomiast jeszcze przed meczem z Fulham mówiło się, że Czerwone Diabły muszą wygrać wszystkie pozostałe mecze jeżeli chcą walczyć o start w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, a już w pierwszym spotkaniu stracili punkty (trochę na własne życzenie) z Fulham. Dziś mimo, że faworytem nie są postarają się jednak o wygraną, co zapowiada na naprawdę niezłe spotkanie. Jeśli chodzi o nieobecnych to dziś nie zobaczymy Naniego, Toma Cleverleya i Jonny'ego Evansa, a pod znakiem zapytania stoi występ Marouane Fellainiego, Phila Jonesa i Rio Ferdinanda. Postanowiłem w tym spotkaniu zagrać wysoki over 3.5 goli. Manchester United to drużyna, która na wyjazdach jest skuteczniejszy (strzela więcej goli) niż w meczach u siebie. Ponadto zauważyłem, że MU ostatnio sporo kłopotów ma w defensywie i Arsenal na pewno błędy jakie będzie popełniać MU w obronie będzie wstanie wykorzystać. Arsenal natomiast również w meczu z Liverpoolem w defensywnie się nie popisało (sam fakt, że stracili 5 goli mówi wszystko), ale błędy w defensywie zaobserwowałem już u Kanonierów w meczu przeciwko Crystal Palace, wtedy jednak udało się wygrać do zero, na Anfield natomiast już się nie udało. Warto również wspomnieć, że Manchester United w końcu nie musi borykać się z kontuzjami zawodników ofensywnych, mogą już grać bowiem i van Persie i Rooney, a doszedł przecież jeszcze Mata. Jeśli chodzi o Arsenal to co prawda nie ma Walcotta i Ramseya ale są Podolski, Giroud, Ozil czy Oxlade-Chamberlain, który "załatwił" zwycięstwo w meczu z Crystal Place. Podsumowując, spodziewam się, że dziś na Emirates Stadium czeka nas otwarte z obu stron i będziemy świadkami dużej ilości sytuacji podbramkowych zarówno pod jedną jak i drugą bramką. Wszak obie ekipy muszą dziś zagrać o zwycięstwo i mam nadzieje, że tak będzie, a to sprawiłoby, że moglibyśmy oczekwiwać sporej dawki emocji no i myślę, że i bramek. Myślę, że over 3.5 goli w tym spotkaniu to nie jest złe rozwiązanie i warto spróbować zagrać ten typ.

