W pierwszy dzień świąteczny o godzinie 14;30 a więc tuż po uroczystym obiedzie, większość fanów piłki nożnej a przede wszystkim ligii angielskiej zasiądzie przed telewizorami. Nie bez powodu, bo o tej godzinie przeniesiemy się na Villa Park, gdzie Aston Villa podejmie Liverpool. Faworytem tego spotkania są goście i ja za wszelką cene sprobuje Wam udowodnić, iż faktycznie tak będzie. Gospodarze tego pojedynku zajmują dopiero 18 miejsce z dorobkiem 30 punktów i są oni w strefie spadkowej. Jednakże ich sytuacja nie jestem, aż tak fatalna jakby moglo sie wydawać. Do 12 miejsca tracą tylko 4 punkty a nad przedostatnią drużyna mają 7 punktow przewagi. Owszem liczy sie dla nich każdy punkcik ale dziś nie mają szans choćby własnie na jedno oczko. Liverpool to 7 drużyna Premier League z dorobkiem 45 punktów. Goście muszą to spotkanie wygrać, gdyż wciąż myślą o europejskich pucharach. 8 punktów do 5 Arsenalu to wcale nie jest przepaść, a po tym meczu przewaga Kanonierow stopnieć może do 5 oczek. Patrząc na wczorajsze wyniki faworyci wygrali nie licząc oczywiście wpadki The Blues, dlatego też The Reds muszą to spotkanie wygrać, aby nie oddalić się od miejsc promujących gre w europejskich pucharach. 5 ostatnich spotkan drużyny dzisiejszych gości to 3 zwycięstwa i dwie porażki. Ostatnia kolejka, czyli przegrana ze Świętymi, aż 3-1 zakończyła serie 3 zwycięstw z rzędu. Dziś powinni oni wrocić na tor wygrywania. Nie można także sugerować się ostatnimi wyjazdami The Reds, bo przecież oprócz wspomnianej wpadki z Southampton grali oni z potęgami Ligii Angielskiej, czyli z Manchesterami oraz Arsenalem. Kolejnym argumentem przemawiającym za zwycięstwem gości jest to, iż Aston Villa fatalnie gra na własnym boisku. W 15 meczach zgromadzili tylko 16 punktow. Moim zdaniem to jest pewniak. Mój typ to 1-2.

