W Premier League Aston Villa podejmuje Newcastle. Ten mecz obędzie się dopiero w sobotę, ale już teraz jestem przekonany do typu. Zaczynam od Newcastle. Sroki mają tylko 1 punkt przewagi nad strefa spadkową. Na 2 kolejki przed zakończeniem sezonu nie jest to żadna przewaga, tym bardziej że zespoły ze strefy spadkowej, które mogą wyprzedzić Newcastle, czyli Sunderland i Norwich, mają do rozegrania 1 zaległy mecz. Toteż Newcastle nie może sobie absolutnie pozwolić na stratę punktów. Rafa Benitez potrzebował miesiąca, żeby odmienić oblicze tego zespołu, ale w końcu dobra forma przyszła. W ostatniej chwili. W ostatnich 4 kolejkach The Magpies nie zdołali pokonać tylko mocnych drużyn Liverpoolu i Manchesteru City (remisy), pokonali natomiast bez straty bramki Swansea i Crystal Palace. Tearaz zagrają ze zdegradowaną już Aston Villą, która przegrała 11 spotkań z rzędu. Od początku kwietnia drużynę prowadzi tymczasowy trener Eric Black, jednak nie było nawet krótkotrwałego efektu nowej miotły (komplet porażek). Dla The Villans będzie to pożegnanie z Premier League, ostatni mecz przed swoją publicznością. Na pewno drużyna będzie zmobilizowana, żeby się godnie pożegnać, ale moim zdaniem nie da rady ugrać nawet punktu. Dla Newcastle jest to mecz o przetrwanie. Stawka i forma przemawiają zdecydowanie za ekipą Beniteza. Niestety nie ma jeszcze w miarę dokładnych informacji o osłabieniach.

