Jutro o godzinie 16:00 odbędzie się dwudziesta kolejka angielskiej Premier League, a tam jak zwykle kilka dość ciekawych meczy. Sądzę, że najłatwiej zwycięstwo odniesie drużyna Aston Villi, która zmierzy się na własnym stadionie ze Swanseą. Zespół z Birmingham ostatnio przeżywa złote dni, bo są w znakomitej formie. Dobry mecz rozegrali ze Stoke City (0:0), a kilka dni później, w ostatnim dniu meczowym w roku 2011 ograli w znakomitym stylu Chelsea Londyn (3:1). Na moje oko, w jutrzejszym meczu mają ogromną szansę na pokonanie beniaminka Swansea. Przyjezdni to drużyna typowo ''nieofensywna''. W grze na wyjazdach skupiają się w większości na bronieniu własnej bramki niż ofensywnych zadaniach. Bilans wyjazdowy mają najgorszy w lidze - nie wygrali ani jednego meczu, trzy razy zremisowali oraz zanotowali sześć porażek. Moim zdaniem w jutrzejszej potyczce nie mają żadnych szans na ugranie choćby jednego punktu z ekipą Aston Villi. Obie drużyny swoje ostatnie spotkania rozgrywały w sobotę, czyli mieli tylko jeden dzień odpoczynku. Nie sądzę jednak by miało to jakoś negatywnie wpłynąć na podopiecznych McLeish'a. Przegrana Aston Villi w tym meczu czy choćby remis wydaje mnie się wręcz niemożliwy. Stawiam na pewne moim zdaniem, ale niekoniecznie wysokie zwycięstwo zespołu z Birmingham.

