Aston Villa W ostatnim tygodniu Aston Villa zagrała dwa bardzo emocjonujące mecze, które jednak układały się dla nich diametralnie różnie. Na Villa Park w meczu derbowym z WBA zespół Lamberta już na początku stracił dwa gole, musiał gonić i dogonił rywali przesądzając o trzech punktach w drugiej połowie dzięki bramce Benteke z rzutu karnego. Weekendowy mecz z kolei zaczął się dla nich dobrze, bo po kontrowersyjnej decyzji o puszczeniu akcji bramkę strzelił Bacuna. Goście bronili się dzielnie, ale w ostatnich 15 minutach The Toffees zdołali wyrównać i wyjść na prowadzenie, którego nie oddali do końca. West Ham po dużym kryzysie w jakim zespół tkwił głównie przez liczne kontuzje defensywnych graczy w ostatnich czterech meczach przegrał tylko raz, dwa razy wygrał, a w dodatku zremisował nawet na Stamford Bridge. W meczu z Chelsea gospodarzy mieli oczywiście dużą przewagę, ale nie potrafili jej wykorzystać i dlatego nie zobaczyliśmy goli. Po meczu Jose Mourinho zaatakować rywali mówiąc o XIX-wiecznym futbolu, ale dla Sama Allardyce'a i jego ekipy, która wcześniej straciła pięć bramek w jednym meczu z Nottingham Forest i dziewięć w dwumeczu z City każda pochwała defensywy jest na wagę złota.

