Trencin zrobiło niespodziankę zdobywając tytuł mistrzowski a jeszcze przecież cztery sezonu temu byli beniaminkiem. Postawienie jednak na młodzież (tylko czterech graczy ma powyżej 25 lat) dało takie efekty. Naprawdę grają nowoczesną piłkę i zasłużenie zdobyli tytuł. Ten młody skład ma plusy w takich starciach na pewno się nie przestraszą i z młodzieńczą fantazją będą atakować z drugiej strony brak doświadczenia na takim etapie może mieć duże znacznie. Solidnie przygotowali się do sezonu rozgrywając siedem sparingów rywale może nie byli z najwyższej półki ale tym graczom potrzeba gry a nie rywali z najwyższej półki w takich meczach. Steaua tak mocna jak jeszcze parę lata temu może nie są ale dalej jest to zespół potrafiący grać szybko, kombinacyjnie i co najważniejsze skutecznie – dla mnie w ofensywie stracili najmniej tym bardziej że właśnie sprowadzili do siebie króla strzelców poprzedniego sezonu. Defensywa już tak solidna nie jest co nie tylko pokazały starcia z mocniejszymi rywalami ale także tegoroczne gry towarzyskie z Klagenfurt przegrali 4:5, zremisowali z Legią Warszawa 1:1 czy wygrana z Qarabag w ostatnim meczu towarzyskim przed rozpoczęciem sezonu 3:2 gdzie grał najmocniejszy skład. Ich autem powinien być fakt że mają za sobą już inaugurację sezonu oraz mecz o Superpuchar Rumunii - plus to i też minus bo w obu spotkaniach zagrali słabo ale w obu przypadkach dla overa to dobre informację. Gospodarze zdaja sobie sprawę by myśleć o dalszej grze w Europejskich Pucharach muszą do Bukaresztu udać się z zaliczką a tej na pewno nie zdobędą grając zachowawczą piłkę zresztą jak wspomniałem w tej chwili najsłabszym punktem rywal jest defensywa i trzeba to wykorzystać zresztą to zestawienie ekipy nie wygląda ze względu na wiek na takie które miało by się tutaj skutecznie bronić. Steaua to dalej solidność i wie jak takie mecze grać ale moim zdaniem będzie to dla nich bardzo trudny dwumecz jeśli tylko mistrz Słowacji zagra odważnie to wówczas mogą się gubić.

