Dziś póżnym wieczorem w Hiszpanii zakończy się oficjalnie szona 2011/12, gdyż będziemy światkami finału Copa del Rey. Na przeciwko siebie staną ekipy FC Barcelony i Athletic Bilbao.Każdy doskonale wie jak duża różnica jest między obiema ekipami, dlatego też trudno liczyć dziś na jakiś sensacyjny rezultat. Barca jest megafaworytem i to nie podlega wątpliwości. Moim zdaniem niewiadomą są rozmaiwary zwycięstwa Katalończyków. Barcelona oprzegrała w tym sezonie wszystko co było do przegrania. Mistrzostwo Hiszpanii zdobył Real Madryt. W Lidz Mistrzów odpadli w półfinale z póżniejszym triumfatorem, ekipą Chelsei. Dziś Guardiola zasiądzie ostatni raz na ławce trenerskiej Barcy, dlatego też myślę, iż piłkarz zrobią wszystko aby godnie go pożegnać. Tylko w ostatnich pięciu spotkaniach Barca strzeliła 19 goli, tracąc tylko 4! W meczach z Bilbao jednak dość często męczyli się. W obeecnym sezonie u Basków zremisowali 2:2 a na Camp Nou wygrali 2:0. W popswzdnim sezonie dwa zwycięstwa w lidze (2:1 i 3:1) oraz dwa remisy w Copa del Rey. Baskowie natomiast przegrali 4 z ostatnich 5 spotkań, w tym finał Ligi Europy z Athletico Madryt 0:3. W lidze zostali daleko w tyle skupiając się całkowicie na Copa del Rey i Lidze Europy, dlatego dziś będą gryż trawę, żeby wygrać. Obie drużyny spotkały się w finale Pucharu Króla w 2009 roku i wówczas Barca wygrała 4:1. Dziś powinno być podobnie.

