W Pucharze Króla Bilbao podejmuje dziś Barcelonę. Jest to mecz ćwierćfinałowy, rozgrywany jest mecz i rewanż. Parę dni temu Duma Katalonii rozgromiła Basków 6-0. Ale tamten mecz to zupełnie inna historia, było to w lidze, i odbył się na Camp Nou. Puchar Króla to dla Rojiblancos priorytet (Athletic wygrywał te rozgrywki 24 razy). Na San Mames nie będzie jednego pustego miejsca. Poza Raulem Garciją Baskowie zagrają w najmocniejszym składzie. Najlepszy strzelec Bilbao Arduiz powinien być dobrze wypoczęty, bo pauzował w lidze za kartki. W poprzedniej rundzie Baskowie wyeliminowali mocny VIllareal. Barcelona być może pozostaje słabym faworytem, ale jak wiadomo w tym spotkaniu nie zagrają Messi i Suarez, a więc z wielkiej trójki w ofensywie Katalończyków pozostanie tylko Neymar. Athletic musi tu uzyskać dobry wynik, żeby zachować jakieś szanse przed rewanżem na Camp Nou. Moim zdaniem jest to mecz 50/50, wygrana Bilbao nie będzie wielką niespodzianką, a na pewno nie będzie sensacją.

