Obecny sezon dla drużyny z Bilbao to pasmo nieszczęść. Najpierw katastrofalne występy w Lidze Mistrzów, potem słaba gra w lidze, nawet piłkarzom z Baskonii zdarzyło się przegrać u siebie z ostatnią wtedy Cordobą, która na wyjeździe nie wygrała żadnego spotkania. Dzisiaj Bilbao dalej gra fatalnie ale ich ratunkiem i małym antidotum na lepsze dni może być dzisiejsze spotkanie z ostatnią drużyną La Liga, Elche. Piłkarze Ernesto Valverde są w chwili obecnej na 12 miejscu w tabeli z dorobkiem 19 punktów. Wygrali 5 spotkań, 4 zremisowali i przegrali 8. Bilans bramkowy to 14:21. Obecnie mają na swoim koncie 4 meczów bez zwycięstwa w La Liga w tym aż 3 porażek. Na początku obecnego tygodnia grali mecz w Pucharze Króla z Celtą Vigo, który wygrali 4:2 i przed rewanżem na San Mames i dzisiejszym spotkaniu będą w dobrych humorach. Dodatkowo mieli o 2 dni więcej odpoczynku aniżeli Elche, które 3 dni temu grało na Camp Nou z FC Barceloną i polegli aż 5:0 nie pokazując absolutnie nic. Bilbao na własnym stadionie nie gra tak dobrze jak w tamtym sezonie wygrywając tylko w 3 spotkaniach, 2 remisując i 3 przegrywając. Bilans bramkowy to 9:8. Jeżeli chodzi o drużynę Przemysława Tytonia to okupują ostatnią lokatę w tabeli tracąc 2 punkty do przedostatniej Granady i 5 do Levante, które jest na pierwszym bezpiecznym miejscu. Wygrali tylko 2 spotkania, 5 zremisowali i przegrali aż 10. Stracili najwięcej bramek w lidze bo 34. Na wyjeździe wygrali tylko jedno spotkanie. Bilbao nie mogło sobie wymarzyć lepszego rywala na przełamanie jak Elche i moim zdaniem wygrają to spotkanie

