Na San Mames Baskowie z Bilbao zmierzą się z drużyną Espanyolu.Drużyna Ernesto Valverde spisuje się bardzo dobrze w tym sezonie,a mianowicie mają doskonałą okazję na kwalifikacje Ligi Mistrzów. Baskowie spisują się naprawdę bardzo dobrze.Ostatnio co prawda trzy spotkania bez zwycięstwa,ale rywale naprawdę wymagający.Porażka z Atletico w Pucharze Króla oraz remisy z Realem Madryt i Celtą Vigo w lidze.Jednak naprawdę warta odnotowania jest dyspozycja na własnym obiekcie drużyny Atletico.W lidze na San Mames nie zasmakowali smaku porażki.9 zwycięstw i 3 remisy to znakomity rekord w grach przed własną publicznością.Punkty traciły tu choćby Real i Barcelona.Myślę,że to najlepszy dowód jak niebezpiecznym zespołem na własnym boisku jest Athletic. W szeregach gospodarzy w dalszym ciągu kontuzjowany jest Benat i najprawdopodobniej nie wystąpi dziś.Z kolei Itturraspe pauzuje za kartki,a Toquero leczy kontuzję. Po drugiej strony Espanyol,który zajmuje spokojne 10 miejsce w ligowej stawce.Zespołowi z Barcelony na tę chwilę nie grozi ani walka o utrzymanie,ani gra o europejskie puchary.Trener Aguirre raczej stawia na defensywę przez co w meczach Espanyolu nie pada zbyt wiele goli.Dziś też nie spodziewam się,aby Espanyol grał otwartą piłkę,w każdym bądź razie nie z drużyną,która na własnym boisku jest bardzo groźna.Espanyol punktuje dosyć regularnie,chociaż zdecydowanie lepiej radzą sobie na własnym stadionie.W delegacjach nie jest tak różowo.W ekipie gości za kartki pauzuje Victor Alvarez,a Joan Capdevila jest kontuzjowany. Ja mimo wszystko upatruję tu faworyta w gospodarzach.Ostatnio mieli trudniejszych rywali.Wbrew pozorom nawet Celta jest wymagającym rywalem,który potrafi grać w piłkę.Espanyol wydaje mi się trochę słabszym rywalem.Co prawda też potrafią sprawić niespodziankę,jak remis z Valencią.Jednak zaufam w tym meczu Baskom.Z pewnością zrobią wszystko,aby powrócić na zwycięskie tory i oddalić się od Villarrealu w tabeli.

