W 7 kolejce ligi hiszpańskiej dojdzie do pojedynku Athletic Bilbao z Valencią. Trudno tutaj wskazać jednoznacznego faworyta. Moim zdaniem warto zaryzykować, przy takim kursie, i postawić na gości. Obydwie drużyny grają zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Bilbao okupuje strefę spadkową, zajmując 18 miejsce zaś Valencia po dobrym poprzednim sezonie jest dopiero ósma i to przy dogodnym terminarzu. Nietoperze strzeliły zaledwie 3 bramki i jest to ich najgorszy start pod tym względem od 1959 roku. Baskowie po wygraniu superpucharu Hiszpanii z Barceloną zdecydowanie obniżyli ,,loty". Ich kibice na pewno spodziewali się lepszych wyników w lidze po takim triumfie. Warto zaznaczyć, że obydwa zespoły są po meczach pucharowych. Z racji, że liga europejska rozgrywa swoje spotkania w czwartek to Los Ches mają 2 dni więcej odpoczynku. Może to mieć znaczenie w końcówce meczu. Bilbao przegrało w LE z Alkmaar 2-1 zaś Blanquinegros odnieśli wyjazdowe zwycięstwo nad Lyonem. Mają zdecydowanie problemy z formacją ofensywną. Brakuje im dobrze dysponowanego napastnika lecz nadrabiają to defensywą. Na szczególną uwagę zasługuje bramkarz Doménech, który pod nieobecność dwóch kontuzjowanych golkiperów znakomicie wykorzystuje swoją szansę. To właśnie on popisał się paradą w doliczonym czasie gry, ratując wygraną nad Lyonem. Potyczka z Athletic Bilbao na pewno nie będzie należeć do najłatwiejszych lecz są oni w nie najlepszej dyspozycji i Valencia pomimo nie najlepszej gry w ataku powinna sobie poradzić z najbliższym rywalem.

