3 mecz 1 rundy play off w nba. do atlanty udaje sie ekipa z orlando, ktora nie wykorzystała przewagi własnego parkietu i po dwoch meczach jest zaledwie remis 1-1. jak dla mnie to jednak jest niespodzianka, bo stawiałem na dosc gładkie zwyciestwo magic. a tu juz w pierwszym meczu doszło do sporej niespodzianki, bo to atlanta rozpoczeła serie best-of-seven od zwyciestwa. w drugim meczu nie było juz niespodzianki i magic odrobili strate z pierwszego meczu. na poczatek play offow najjasniejsza postacia całej serii jest center orlando, dwight howard. wpierw dostał nagrode mvp dla najlepszego obroncy ligi ( 3 raz z rzedu). potwierdził to w pierwszych dwoch meczach z hawks. w kazdym z meczy zebrał po 19 pilek z tablic. do tego blysnał skutecznoscia. 46 i 33 pkt to najlepszy wynik w tej fazie. zwłaszcza w pierwszym meczu zagrał swietnie, jednak brak wsparcia kolegow z druzyny oznaczał porazke. jedynie rozgrywajacy nelson wnosił cos do druzyny. a nie mozna zapomniec ze w orlando graja tacy zawodnicy jak turkoglu czy richardsson, czyli zawodnicy ktorzy moga wziasc odpowiedzialnosc na siebie w decydujacych momentach meczu. tak nie bylo w meczach, gdy magic byli gospodarzami. dzis to hawks maja przewage własnej hali, ale czy ja wykorzystaja?? moim zdaniem nawet ten atut moze nie wystarczyc. sila atlanty jest duet horford-johnson. zatrzymanie jednego z nich to glowne zadanie obroncow magii. jesli to sie uda to bedzie klucz do zwyciestwa gosci. moim zdaniem jest to zadanie do zrealizowania. stawiam na magic

