Wczoraj po bardzo emocjonujących spotkaniach poznaliśmy dwóch pierwszych półfinalistów tegorocznej Ligi Mistrzów, dziś skompletujemy cały zestaw. Zaczniemy od Hiszpańskiej pary. Wynik pierwszego spotkania które zakończyło się bramkowym remisem 1:1 oczywiście w lepszej sytuacji stawia zespół z Madryt. Podopieczni Simeone niesamowicie zaskakują w tym sezonie, na krajowym podwórku większość spodziewała się zeszłorocznego scenariusza czyli im bliżej końca rozgrywek tym Atletico będzie coraz bardziej odstawało do dwójki potentatów. Nic takiego jednak nie ma miejsca i ekipa z Madryt od jeden punkt wyprzedza dzisiejszego rywala i to czy zdobędą mistrzostwo zależy tylko do nich. Jednak rozgrywki krajowej a Liga Mistrzów to dwie różne bajki ale i w tych rozgrywkach nie zawodzą, w trakcie fazy grupowej uważałem ich za czarnego konia rozgrywek i dla mnie dalej taki są. Mimo wszystko widać już po zespole że krótka ławka daje o sobie znać i w końcówkach spotkań widać duże zmęczenie ale wszystko nadrabiają niesamowitą wolą walki. Barcelona miewała już w tym sezonie małe przestoje, gdzie mieli spotkania w którym gra im się nie układała ale udawało się dzięki indywidualnością wygrywać, ale były też takie gdzie pogubili kilka punktów w głównej mierze rzecz jasna chodzi tutaj o mecze po za domem. Niemal w każdym meczu na terenie rywala gospodarze stwarzali kilka sytuacji bramkowy nie zawsze byli w tym aspekcie skuteczni. Mimo to trzeba jasno przyznać że Barcelona na te ważne mecze wychodziła zawsze inna bardziej skupiona i grająca przede wszystkim szybciej, a dowodem tego jest wygranie 0:2 z City na wyjeździe, pokonanie na Santiago Real Madryt 3:4. Nie ma co ukrywać to starcie równie dobrze może się skończyć kolejnym remisem ale ja jakoś tego po prostu nie widzę. Wynik pierwszego starcia zmusza Barcelonę do ataku Messi, Iniesta, Neymar to jest ofensywa która potrafi złamać każdą defensywę, z drugiej strony gospodarze będą grali z kontry a ten aspekt na pewno w takich starciach mają opanowany co pokazali w pierwszym meczu. Po za tym Barcelona na wyjazdach gra bardzo słabo w defensywie popełniając masę błędów a do tego przecież nie zagra Pique którego zastąpi młody Bartra wraz z Mascherano na pewno nie jest to solidny duet. Boki to rzecz jasna Alves i Alba graczy moim zdaniem dużo więcej potrafiący w ofensywnie niż w defensywie. Osłabienie też na bramce pod nieobecność Victora Valdesa między słupkami występować będzie ponownie Pinto. Wiadomo jest to rewanż i ktoś przy niekorzystnym rezultacie tutaj tak czy siak będzie się musiał otworzyć a to zawsze daje dodatkowo szasnę na bramki.

