Atletico Madryt wygrało w pierwszym meczu z AC Milanem - i to na jego stadionie 1-0, dlatego tym bardziej powinno pokonać „Rossonerich†na swoim Vicente Calderon. Jakie mam argumenty? Myślę, że dużo. We wcześniejszych meczach Ligi Mistrzów piłkarze ze stolicy Hiszpanii zawsze wykorzystywali atut własnego stadionu (pokonali Zenit 3-1, Austrię Wiedeń 4-0 i FC Porto 2-0). Dodatkowo „Los Rojiblancos†świetnie prezentują się na swoim terenie również w lidze. Ostatnio zremisowali na tym stadionie 2-2 z bardzo mocnym Realem Madryt. Na początku stycznia punkty na Calderon straciła także FC Barcelona (0-0). Ogólnie gracze Diego Simeone u siebie mają bilans 11-3-0. A AC Milan na wyjazdach zazwyczaj prezentuje się kiepskawo. W Lidze Mistrzów gracze Allegriego (to ten trener prowadził tę ekipę w tamtych spotkaniach) zanotowali jeden triumf (3-0 z Celticiem), jeden remis (1-1 z Ajaxem) i jedną porażkę (1-3 z Barceloną). W Serie A piłkarze z Siro radzą sobie tragicznie (obecnie 10. miejsce i 35 punktów). Na wyjazdach ta drużyna ma fatalny bilans 3-4-6. W 5. poprzednich meczach „Rossoneri†przegrywali z takimi ekipami jak Napoli (1-3), Sassuolo (3-4), czy przeciętny Inter (0-1). A jednak Atletico od każdej z tych drużyn prezentuje o wiele wyższy poziom.

