Jak nie teraz to kiedy? Atletico ma najmocniejszy skład od wielu sezonów, w tamtym sezonie wygrali Europa Cup, w tym sezonie zlali londyńską Chelsea, która wygrała dopiero co LM. Nie potrafią pokonać Realu od ponad 20 spotkań i od 1999roku! Niesamowite, zważywszy jak wiele dobrych zawodników przewinęło się przez Vincente Calderon w tym czasie i ile razy Atletico w tym czasie pokonało Barcę(był okres,że nawet mieli na nią patent z Torresem). Atletico moim zdaniem w tym meczu zacznie spokojnie, pamiętając jak wiele razy w ostatnich derbach tracił b.szybko gola i potem tym samym b.mocno komplikował sobie sprawę. Real zagra bez wielu podstawowych zawodników, ale ma wielu niezłych dublerów. Zabraknie przede wszystkim zawodników kreujących grę i strzelających wiele goli jak Ozil, Ronaldo, Di Maria. W związku z tym Real może nie strzelić w tym meczu. tym bardziej,że Atletico ma b.dobrą obronę ostatnio, w 9 meczach stracili tylko 2 gole, a w całym sezonie na Vincente Calderon tylko 8 (mieli nawet passę chyba 9-10 meczów z rzędu bez straconego gola u siebie). Atletico jeśli obejmie prowadzenie, będzie starało się przede wszystkim dowieźć wynik do końca i nie dać szans Realowi na zabójcze kontraataki.

