W dzisiejszy wieczór zmierzą się ze sobą drużyny, które mają sobie wiele do udowodnienia. Atletico, które wiecznie jest za Realem i jest 2 siłą Madrytu chce utrzymać albo przynajmniej pokazać, że wyniki w poprzednim sezonie nie były jednorazowe. Obecny sezon stał pod znakiem świetnej formy w La Liga Realu Madryt, który kręcił serie wygranych meczów z rzędu a rzeczywistość, która się zmieniła po porażce z Valencią pokazuje, że strata Atletico do prowadzącego Realu wynosi tylko 1 pkt. Atletico w La Liga zajmuje 3 miejsce z 38 punktami na koncie po 17 meczach. Wygrali 12 meczów, 2 zremisowali i 3 przegrali. Strzelili . 34 gole a stracili 15. Na Vicente Calderon wygrali 7 spotkań, 1 zremisowali i 1 przegrali. W 6 z nich wygrali więcej niż 1 bramką ale tylko w spotkaniu z Sevillą wygrali więcej niż 2 bramkami. Jak do tej pory w Pucharze Króla grali tylko z Hospitalet i w tym dwumeczu nie zaprezentowali się najlepiej, szczególnie w spotkaniu na stadionie Atletico gdzie zremisowali 2:2 i ten rezultat odbił się szerokim echem w całej Europie, bo pomimo tego, że pierwszy mecz piłkarze Diego Simeone wygrali 3:0 to jednak w rewanżu nikt nie spodziewał się takiego rezultatu a przecież na boisku byli m.in. Mandżukić, Koke czy Rodriguez. Ich rywal z Madrytu, Real zakończył serię 21 meczów z wygraną w meczu z Milanem w którym to "Królewscy" przegrali 4:2 a w ostatnią niedzielę zagrali fatalnie w meczu z Valencią, który przegrali 2:1. Jeżeli chodzi o wyjazdowe mecze w La Liga to Real wygrał 7, a przegrał 2. Zdobył w nich aż 32 bramki a stracił 10. Siłę Realu obrazuje to, że Barcelona i Atletico zdobyły o 20 bramek mniej. Jak do tej pory w Pucharze Króla grali z Cornelią, którą pokonali 9:1 w dwumeczu. Atletico nie jest zbyt bramkostrzelne a w obronie prezentuje się całkiem nieźle i moim zdaniem nie będzie to mecz obfity w bramki

