Niesamowicie istotne Derby Madrytu na Vicente Calderon zostaną rozegrane. Real Madryt, który ma 4 punkty przewagi nad Barceloną i 7 punktów nad Atletico Madryt zmierzą się z tą drugą drużyną w bezpośrednim spotkaniu. Jeżeli "Królewskim" udałoby się wygrać to znacząco umocniliby swoją pozycję w tabeli, w przypadku straty punktów rywale znacząco się zbliżą. Faworytem tego spotkania wydają się podopieczni Carlo Ancelottiego jednak jest kilka rzeczy, które sprawia, że stawiam w tym meczu jednak drużynę Diego Simeone. Po pierwsze wydaje się, że Real nie jest już tak mocny (nie wygrywa już taki pewnie) jak w ostatnich miesiącach 2014 r. W 2015 r. ich bilans jest oczywiście pozytywny - 5 zwycięstw i 1 porażka (z Valencią) ale w kilku meczach Real naprawdę się męczył, a już z Cordobą miał niesamowicie dużo szczęścia, że udało się wygrać. Dodatkowo odpali z Pucharu Króla, a lepszy w dwumeczu okazał się zespół Atletico Madryt, które wydaje się znalazło patent na rywalizację z "Królewskimi". Przypomnę bowiem, że wygrali już z Realem w dwumeczu o Superpuchar Hiszpanii, w lidze oraz we wspomnianym dwumeczu w Pucharze Króla - w meczach na Vicente Calderon wygrali 1:0 i 2:0. Pamiętajmy również, że Atletico na Calderon to obok Valencii najlepiej punktująca drużyna w meczach na własnym stadionie (7 zwycięstw, remis i porażka). Przypomnę, że z Valencią na Mestalla Real przegrał 1:2, kto wie może również na Calderon Królewscy się potkną, bo Atletico na pewno tego spotkania nie odpuści – oni też liczą, że wciąż są wstanie obronić tytuł mistrzowski. Warto również dodać, że trener Realu Carlo Ancelotti nie ma najlepszej sytuacji kadrowej. Co prawda wraca Cristiano Ronaldo, ale wciąż kontuzjowani są Luka Modlić (10/1) i Pepe (14/1) a dodatkowo w meczu z Sevillą urazu nabawił się Sergio Ramos (18/3) i James Rodriguez (20/8) a dodatkowo za kartki pauzuje dziś Marcelo (19/0). Bardzo ciekawie może dziś wyglądać formacja obronna Realu bowiem również Fabio Coentrao (6/0) również narzekał na drobny uraz. Atletico natomiast zagra dziś bez Arda Turana (18/2) i Cristiana Ansaldiego (7/0). Wydaje się więc, że będzie to spotkanie wyrównane ja jednak pamiętając ostatnie mecze tych ekip oraz to, że Atletico radziło sobie w tym meczach naprawdę dobrze oraz fakt, że Real będzie w tym meczu osłabiony to gram w tym spotkaniu zwycięstwo gospodarzy.

