Moim zdaniem najciekawszym spotkaniem weekendu na europejskich boiskach będą derby stolicy Hiszpanii. Na Vicente Calderon naprzeciw siebie staną drużyny Atletico Madryt oraz Realu Madryt. Lekkim faworytem wydają się być goście. Ja jednak w tym meczu typuję under 1,5 po bardzo atrakcyjnym kursie. Uważam że w meczu padnie góra jedna bramka. Po pierwsze, Real pod wodzą Rafy Beniteza poprawił znacznie swoją grę w defensywie. Warto tylko wspomnieć, że "Królewscy" w tym sezonie ligowym stracili zaledwie jedną bramkę - na wyjeździe z Athletic Bilbao. To duża poprawa w porównaniu do poprzednich sezonów. Po drugie, brak Jamesa Rodrigueza. Real na jego nieobecności z pewnością straci na swojej sile ofensywnej. A to sprzyja mojemu typowi. Warto też wspomnieć, że od początku meczu może nie wystąpić Gareth Bale, który wraca po kontuzji. Możliwym jest, że w jego zastępstwie wystąpi Kovacic. Kolejnym argumentem przemawiającym za tym typem będzie gra Atletico. Oni również grają dobrze w obronie w tym sezonie. Stracili tylko 3 bramki (1 z Villarealem i 2 z Barceloną). Warto też wspomnieć o 2 ostatnich bezpośrednich pojedynkach tych ekip. W nich padła zaledwie jedna bramka. Myślę, że i dziś nie ujrzymy zbyt wielu goli.

