Wtorek to głównie spotkania międzynarodowe w kwalifikacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata w Brazylii. Na pewno ciekawie będzie w Wiedniu, gdzie Austriacy będzie podejmowała Irlandczyków. Obie drużyny mają szanse na drugie miejsce w tabeli (po 11 pkt.) ze stratą 3 pkt. do Szwedów, których czeka jeszcze potyczka z Niemcami. Irlandczycy na siedem rozegranych spotkań 3 razy wygrali 2 razy zremisowali oraz 2 razy przegrali. Na wyjazdach zdobyli 1 cenny punkt ze Szwedami bezbramkowo remisując, w którym mieli kilka sytuacji do strzelenia gola, ale to Szwedzi mieli inicjatywę przez większość spotkania, dlatego ten 1 punkt jest tym bardziej cenny. Poza tym wygrana z Kazachstanem czy Wyspami Owczymi (jedyny strzelony gol przez Wyspy Owcze to właśnie w meczu przeciwko Irlandii). Do tego strzelili 13 goli (w tym 7 Wyspom Owczym) i stracili aż 12. Austria ma taki sam stosunek meczów (3-2-2) tyle, że na własnym boisku są bardzo mocni. Przegrana z Niemcami 1:2 (jednego gola stracili po dość kontrowersyjnym karnym), oraz 3 wygrane, standardowo z Wyspami Owczymi (6:0) oraz Kazachstanem (4:0), jak i ze Szwecją, a to już przeciwnik z wyższej półki. Do tego po meczu z Irlandią czeka ich bardzo trudny rewanż w Szwecji i na koniec spotkanie z dostarczycielem punktów w tej grupie – Wyspami Owczymi. Irlandia ma przed sobą – poza meczem z Austrią – mecz u siebie z Kazachstanem oraz wyjazd do Niemiec. Gospodarze jak chcą myśleć jeszcze o awansie to muszą wygrać i liczyć na to, że zagrają mecz życia w Szwecji i wywiozą choćby punkt, ale o to będą się martwić po spotkaniu wtorkowym.

