Jednym z czwartkowych spotkań 1/8 Ligi Europejskiej będzie pojedynek pomiędzy AZ Alkmar, a Anzhi Machaczkała. Dla mnie zdecydowanym faworytem tego starcia są gospodarze. Po pierwsze te zespoły na przestrzeni całego sezonu prezentują się zgoła odmiennie. Ekipa z Holandii w Eredivisie plasuje się na dobrym, 7. miejscu. Nie jest zagrożona spadkiem, a o samą czołówkę ligi będzie im bardzo ciężko. Tak, więc wszystkie siły mogą skupić właśnie na tym europejskim pucharze. Odmienne nastroje panują wśród kibiców Anzhi. Klub ten dotkliwie odczuł zmianę właściciela. Skończyły się pieniądze, to i skończyły się wyniki. Machaczkała zajmuje obecnie ostatnie miejsce w lidze rosyjskiej bez większych szans na utrzymanie. AZ Alkmar spisuję się na swoim terenie bardzo solidnie. Na 14 takich spotkań drużyna ta zanotowała 9 zwycięstw, 3 remisy oraz 2 porażki. Na tym stadionie z klęską musiały się pogodzić już w tym sezonie ekipy Ajaxu i PSV. Z kolei Anzhi na wyjazdach spisuje się fatalnie. W 10 meczach na delegacji zespół ten 4-krotnie podzielił się punktami i aż 6-krotnie okazał się słabszy od swoich przeciwników. Dodatkowym argumentem przemawiającym za ekipą z Holandii jest fakt, że liga rosyjska dopiero co wznowiła rozgrywki. To może wpłynąć niekorzystnie na dyspozycję Rosjan. Uważam, że gospodarze odniosą pewne zwycięstwo, a każde inne rozstrzygnięcie będzie dla mnie niemiłym zaskoczeniem.

