Na Camp Nou dojdzie dziś do pojedynku Barcelony z Bayernem Leverkusen. Kibice "Dumy Katalonii" rywalizację z Leverkusen wspominają dość przyjemnie, bowiem w sezonie 2011/12 obie ekipy mierzy się ze sobą w meczach 1/8 finału i wtedy Barcelona rozbiła w dwumeczu "Aspirynki". Najpierw na wyjeździe Barcelona wygrała 3-1, natomiast w rewanżu padł wynik 7-1. Dziś być może takiego wysokiego wyniku jak ten sprzed 3 lat na Camp Nou raczej nie będzie ale myślę, że można spróbować zagrać over bramkowy, ja proponuje over 3.5 goli. Oczywiście wiem, że Barcelona zagra dziś bez swojego asa Leo Messiego ale liczę, że ciężar gry na siebie wezmą przede wszystkim Suarez i Neymar (ten drugi liczę,że się w końcu przełamie). Jak wiemy Barcelona na początku sezonu raczej swoją grą nie imponuje, większość meczów wygrywa (zwykle skromnie), ale gdy trafi im się bardziej wymagający rywal to tracą sporo bramek. Ostatnio przypomnę przegrali 1-4 z Celtą w Vigo, wcześniej przegrali choćby z Bilbao 0-4 w meczu o Superpuchar Hiszpanii, natomiast w meczu z Sevillą o Superpuchar Europy wygrali ale 4-3. Barcelona zresztą nie stanowi monolitu w defensywie, o czym niech świadczy, że w ostatnim czasie na Camp Nou swoje gole zdobyli gracze Levante czy Las Palmas. Wydaje się, że Leverkusen to ekipa mocniejsza od wspomnianej dwójki i dziś również może pokusić się o bramki o ile nie przegrają tego meczu już w szatni. Według mnie takie ryzyko raczej nie istnieje, bo Leverkusen gra ostatnio regularnie w Lidze Mistrzów i raczej już nazwa Barcelony nie powinna robić na nich wielkiego wrażenia. Szansę Leverkusen ma również dlatego, że Barcelona wciąż ma swoje kłopoty kadrowe i zamiast ich ubywać to przybywa. Od pewnego czasu grać nie mogą Rafinha, Thomas Vermaelen i Claudio Bravo. Dziś obok Messiego zabraknie również Adriano, zagrać ma natomiast Jordi Alba, którego brakowało w ostatnim meczu ligowym. Jeśli chodzi o przyjezdnych to oni do Katalonii przyjadą bez Charlesa Aranguiza, Tina Jedvaja, czy Omera Topraka. Osobiście więc liczę nie tylko na bramki Barcelony ale również na gole Leverkusen. O ile Barcelonie rzadko zdarza się mecz bez strzelonego gola, a już u siebie takie mecze można policzyć na palcach jednej ręki w ostatnim czasie. O tyle Leverkusen również ma swoje atuty w ofensywie, tacy gracze jak Bellarabi, Calhanoglu, Kampl czy Kiessling mogą sporo namieszać w obronie. Pamiętajmy również o czym już pisałem, że Barcelona nie jest obecnie w najwyższej formie, szczególnie sporo zastrzeżeń jest do obrońców i bramkarza Ter Stegena, myślę, że szansa na over 3.5 goli jest i to spora i to też jest moja propozycja na ten mecz.

