Pierwszą cześć 1/8 finału Pucharu Króla zakończymy w Barcelonie a dokładnie rzecz ujmując na Camp Nou gdzie Barcelona będzie podejmować Elche. Kryzys w Barcelonie jest widoczny, największe problemy dotyczą jak na razie aspektów czysto pozasportowych po zwolnieniu Zubizarrety oraz odejściu Puoyla dziś ogłoszono że po sezonie nastąpią nowe wybory. Te problemy mają coraz większy oddźwięk także na grę zespołu a także narastają jakieś nieporozumienia na linii trener – piłkarze. Pierwsze wzmianki zobaczyliśmy na Aneota gdzie Barcelona mogła zostać liderem ale przegrała po raz kolejny spotkanie z Sociedad, to co jednak było najdziwniejsze to fakt że Messi oraz Neymar rozpoczęli mecz na ławce. Tak naprawdę to wszystko to co teraz dzieje się w Barcelonie sprawia że dokładnie nie wiemy jak to wszystko będzie teraz funkcjonowało na boisku. Na szczęście Barcelona nie musi się za bardzo męczyć z rywalem na tym etapie, Elche ma całkiem inne zmartwienia niż ten mecz. Zapewne Luis postawi na kilka zmian w składzie tym bardziej że w weekend bardzo ważny mecz z Atletico Madryt, jednak raczej mecz od początku zaczną Messi oraz Neymar to tak pewnie dla poprawy prasy. Nie ukrywajmy grając nawet na pół gwizdka gospodarze są wstanie wygrać to bardzo wysoko nawet rezerwą jak taki skład wyjdzie. Do tej pory Katalończcy z zespołami pokroju Elche radziło sobie bardzo dobrze w sensie byli do bólu skuteczni 6:0 Granada, 0:5 Levante, 3:0 Eibar, 5:0 Cordoba, 5:1 Espanyol czy 8:1 z Huesca (zagrała rezerwa). Postawienie nawet na zmienników nie będzie dla mnie zła nowiną a nawet będzie t plus bo tym graczom na pewno przez 90 minut będzie chciało się grać. Wracają do rywala no to jest to zespół który ma gdzieś tak naprawdę ten mecz i przyjadą tutaj rezerwowymi i młodymi graczami i nikt tego nie ukrywa że wyniki nie ma dla nich znaczenia. A trzeba zaznaczyć że jest to najgorsza ekip w lidze z najgorszą defensywą (średnia dwie bramki na mecz tracone a na wyjazdach jest jeszcze gorzej).

