Krocząca pewnym krokiem po tytuł mistrza Hiszpanii Barcelona w ramach 29-ej kolejki będzie podejmowała przed własną publicznością Getafe. Gospodarze kroczą od zwycięstwa do zwycięstwa, grający przy tym mega atrakcyjny futbol. Ostatnia porażka tego zespołu miała miejsce na początku października. Osiem punktów przewagi nad Atletico Madryt to już zaliczka nie do roztrwonienia nie przy tej formie. Grając nawet bez swojego magicznego tercetu nie mają problemów z wygrywaniem i strzelaniem bramek. Dziś jednak mimo że w tygodniu rewanż z Arsenalem ma zagrać od początku Messi, Suarez oraz Neymar i to świetna wiadomość, bo zapewne od początku ruszą z ogromną intensywnością by zamknąć ten mecz i grać spokojne zawody. Już nie raz pokazali na tle takiego rywala że to inna półka takie zespoły jak Bilbao, Valencia czy Celta dostawały tutaj minimum sześć bramek. Do tego wszystkiego Barcelona ma coś do udowodnienia Getafe jak zaznacza dziennik „Sport” - „Barcelona będzie chciała zemścić się golami na Getafe za wydarzenia z pierwszej rundy i oskarżenia z halloweenowej fiesty.” Przed rokiem gospodarze wygrali tutaj 6:0 zamykając mecz w pierwszej połowie po której było 5:0. Getafe to w tej chwili najgorsza ekipa i dla mnie główny kandydat do spadku mimo że jeszcze w tej strefie się nie znajdują. Serię siedmiu porażek udało się zakończyć przed tygodniem remisują 1:1 z Sevillą, ale ta gra wygląda tragicznie bez ładu i pomysłu. Szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę wyjazdy gdzie raptem zdobyli pięć punktów w 13 spotkaniach i stracili 34 bramki. Nawet grając dobre zawody z Realem czy Sevillą na wyjazdach defensywa wyglądała tragicznie a jakby tego było mało to cały ten blok dziś będzie przemeblowany w powodu kontuzji oraz kartek – w sumie pięciu defensorów wypadło. Getafe nie ma argumentów na dzisiejsze starcie nawet brakuje im woli walki na wyjazdach co może się po prostu skończyć dziś bardzo boleśnie.

