To powtórka finału sprzed dwóch lat. Wtedy na Stadionie Olimpijskim w Rzymie lepsza okazała się Duma Katalonii, która zwyciężyła 2:0 po bramkach Eto'o i Messiego. Teraz także piłkarze Pepa Guardioli są murowanymi faworytami. Manchester United wygrał co prawda mistrzostwo Anglii, ale w kontekście całego sezonu Czerwone Diabły nie rzucały na kolana jakością gry. Z drugiej strony można się doszukiwać, że Barca nie lubi grać w Londynie. W ostatnim meczu w tym mieście przegrała przecież 1:2 na The Emirates z Arsenalem. W meczach takich jak finał Ligi Mistrzów liczą się niuanse i forma dnia. Jeśli w niej będą piłkarze z Katalonii to Czerwone Diabły nie powinny mieć większych szans. Kurs na Barcelonę na tyle godny, że nie wahamy się ani chwili i stawiamy na zwycięstwo Barcy.

