Dzisiaj wielkie święto piłkarskie, czyli finał Ligi Mistrzów, w którym zmierzą się Barcelona i Manchester United. Bukmacherzy zdecydowanie faworyzują Barcelonę, zresztą nie ma co się dziwić. Chodzi tu głównie o styl Barcy, która gra bardzo ofensywną piłkę i dużo się utrzymują przy niej. Jednak ja wierzę dzisiaj w Czerwone Diabły. Wierzę w Fergusona, który powinien wyciągnąć wnioski z przegranego finału w Rzymie 2-0. Oczywiście dzisiejsza drużyna MU jest inna od tej z 2009 r. Nie ma głównie Cristiano Ronaldo, co według mnie wyszło drużynie na dobre w końcu, MU nie jest w głównej mierze uzależnione od jednego zawodnika, a stało się drużyną. Valencia i Chicharito doskonale wkomponowali się w grę United. Do tego dochodzi Giggs, który w tym sezonie przeżywa drugą młodość. Rooney także po nie udanym początku sezonu w końcu powrócił do swojej optymalnej formy. Nani i Park także są w formie. W ekipie United nie ma żadnych osłabień. Dodatkowo ten mecz jest ostatnim w karierze Edwina Van Der Sara i koledzy z zespołu z pewnością będą go chcieli dogodnie pożegnać. Kurs na wygraną United jest naprawdę i warto z niego skorzystać.

