Dziś w spotkaniu rewanzowym polfinalu ligi mistrzow czekaja nas kolejne w ostatnich tygodniach gran derbi. FC Barcelona zmierzy sie z Realem Madryt. W pierwszym spotkaniu na Santiago Bernabeu duma katalonii wygrala 2-0 i jest juz bardzo bliska awansu do finalu rozgrywek. Druzyna Jose Mourinho napewno sie dzis nie podda, lecz bedzie jej bardzo ciezko odrobic wynik. Tym bardziej, ze z lawki zawodnikami Realu nie bedzie dyrygowal Jose Mourinho. To kara za poprzednie spotkanie w Madrycie dla trenera Krolewskich. Ponadto ekipa z Madrytu przystapi do tego spotkania bardzo oslabiona. Nie zagrają Pepe i Sergio Ramos (zawieszeni za kartki) oraz kontuzjowani Khedira i Gago. Na Camp Nou natomiast druzyna Barcelony zagra w najmocniejszym skladzie. Real musi dzis zagrac napewno bardziej ofensywnie niz to bylo w Madrycie gdyz musi gonic wynik. Jednak braki, szczegolnie w obronie moga zniweczyc plany krolewskich. Tym bardziej , ze ekipa barcelony moze wykorzystywac fakt braku Ramosa i Pepe, bez ktorych obrona Realu nie wyglada juz na tak mocna. Barcelona napewno nie bedzie sie dzis bronic, tak jak czynil to Real w Madrycie. Barcelona musi grać ofensywną pilkę, to jest jej najwiekszy atut. Podopieczni Guardioli zapewne maja w planach szybkie dobicie rywala, tak aby awans nie wymknal im sie przypadkiem z rak. Sadze, ze mimo tego ze Barcelona prowadzi w rywalizacji, to ta druzyna bedzie dalej czesciej atakowac bramke rywali. Oslabiony Real w moim odczuciu nie bedzie mial dzis wiele do powiedzenia. Typuje zwyciestwo gospodarzy.

