Jedno ze spotkań 11 kolejki hiszpańskiej laliga. Barcelona pewnie lideruje lidze hiszpańskiej i jest zdecydowanym faworytem starcia z Sevillą, ale ta też rozgrywa dobry sezon i raczej bez walki się nie podda. Jest jednak przede wszystkim kilka czynników sugerujących, że nie zobaczymy w tym meczu gradu bramek. Po pierwsze obie ekipy należą do najlepszych defensyw w lidze, ale same wcale bardzo dużo nie strzelają. Łącznie rozegrały w październiku 13 spotkań i tylko 1 z nich pokryło proponowaną linię. Po drugie, mecze między nimi są z reguły zaciekłe i nie obfitują w bardzo dużo bramek. Od 2016 roku grały ze sobą aż 6 razy i w żadnym z tych spotkań nie padły więcej niż 3 gole. Po trzecie, obie drużyny mają problemy kadrowe (w Barcelonie z problemami jest aż 7 graczy) i może to odbić się na jakości. Po czwarte wreszcie, obydwie drużyny grały kilka dni temu w lidze mistrzów i zmęczenie też może wpłynąć na niższe tempo i poziom spotkania. Tak więc nie sądzę by padło bardzo dużo goli w tym meczu.

