Tą analizę mógłbym skoczyć na jednym zdaniu, widziałem Barcelonę w ostatnich meczach i widziałem Valencię to jest w tej chwili innym poziom. Barcelona u siebie nie przegrała, zanotowała tylko jeden remis na własne życzenie. W 12 spotkaniach strzelili 40 bramek! przy 8 straconych. Łatwość to i tak za delikatnie powiedzenia jeśli chodzi o moc tej ekipy w dochodzeniu do sytuacji bramowych. Wydaje mi się dodatkowo że po zwycięstwie nad Atletico Madryt w ostatniej kolejce u siebie zyskali jeszcze większą pewność siebie. Trener ma do dyspozycji wszystkich graczy na czele z tercetem NMS. Nie wydaje mi się by była tutaj ogromna rotacja bo będą chcieli to załatwić już dzisiaj, bo zaczynają grać co trzy dni a rewanż jest w okresie przed Ligą Mistrzów i wtedy przy korzystnym rezultacie będzie potrzebna rotacja. Wynik z Atletico oraz dwa pewne zwycięstwa z Bilbao 6:0 oraz 3:1 pokazują co tutaj czeka gości, którzy jak dla mnie nie mają tutaj żadnych argumentów. Nic Valencii ostatnio nie wychodzi, kulminacją była pierwsza porażka w tym sezonie przed własną publicznością z Gijon 0:1. Zawodników żegnały chusteczki i oczywiście gwizdy ale nie ma co się dziwić grają ostatnio katastrofalnie a rywali wcale mocnych to nie mieli. Brakuje im wszystkiego skuteczności, szybkości, pewności siebie co w starciu z Barceloną moim zdaniem będzie kluczowe. Goście ostatnio nie najgorzej sobie radzą w bezpośrednich starciach ale w niczym ten zespół nie przypomina zespołu potrafiącego nawet wygrywać na Camp Nou. Patrząc po prostu na ich ostatnią grę to tutaj defensywa po prostu będzie ogrywa co chwilę.

