Miałem ostatnio okazję oglądać spotkanie Barcelony na San Mames i muszę przyznać, że byłem pod wrażeniem tego w jaki sposób/ z jaką łatwością piłkarze Barcelony stwarzają sobie sytuacje podbramkowe. To już nie tylko klepanie i długie przytrzymywanie piłki ale również szybkie kontrataki czy stałe fragmenty gry i po spotkaniu z Bilbao (wygrana 5-2) mam wrażenie, że drużyna Luisa Enrique gdyby chciała to to spotkanie wygrałaby by zdecydowanie wyżej - inna sprawa, że Barca gdyby była bardziej skuteczna to na 5 bramkach by się nie skończyło. Oczywiście nie ma co porównywać Bilbao z Villarreal, Ci drudzy w tym sezonie pokazali już, że wcale nie boją się magi Camp Nou i grali w lidze z Barceloną jak równy z równym - ostatecznie przegrywając 2:3. Dziś oczywiście nie twierdzę, że Barcelona wygra do zera, Villarreal będzie mieć swoje szansę ale uważam, że z tak grającą Barceloną nawet zdobycie dwóch goli (jak Bilbao) nie uchroni przed wysoką porażką. Zdecydowałem się więc zagrać dziś na Barcelonę z handicapem, myślę, że już dziś piłkarze Dumy Katalonii będą chcieli przybliżyć się do finału Pucharu Króla i w miarę wysoko wygrać. Oczywiście w przeszłości Villarreal potrafił zdobywać punkty na Camp Nou, ale od kilku sezonów głównie przegrywa. Zdarzały się również dość bolesne porażki jak choćby 0:5 (sezon 2011/12) czy 0:4 (sezon 2006/07), dziś zapewne tak wysoko Barca nie wygra, choć mogę się mylić bo gra Barcelony wyglądała z Bilbao naprawdę imponująco i jeżeli dziś znów będą czarować Neymar, Messi i Suarez z przodu, a ten ostatni poprawi skuteczność to możemy być świadkami rozstrzygnięcia tego dwumeczu już dziś. W barwach Barcelony tradycyjnie poza kadrą są Douglas i Thomas Vermaelen. Natomiast w Villarreal nieobecni to Bojan Jokic, Tomás Pina i Adrián Marín.

