15 kolejka rozgrywek The Championship rozgrywana jest równolegle z meczami grupowymi Ligi Mistrzów, ale mam jeden bardzo ciekawy typ. Barnsley podejmuje u siebie Hull i typuje tutaj under 2.5. Czemu? Powód jest jeden. To postawa Hull City w przeciągu ostatnich lat w The Championship, gdzie zdobywają bardzo dużo punktów na wyjazdach, bardzo rzadko przegrywają, ale za to strzelają mało bramek. Jeśli chodzi o ten sezon, to Hull rozegrało 7 meczów na wyjazdach i tylko jeden z nich przegrali. Stosunek bramek 6:6. Ostatnio 1:0 z Nottingham, 0:0 z Brighton, 1:1 z Doncaster, 1:1 z Bristol City, 1:0 z Peterborough, 1:0 z Ipswich i jedyny mecz w którym pokazali się słabo to 1:4 z Leeds. U siebie Hull gra podobnie, bo tylko 2 razy padał over (3:2 z Watford i 2:1 z Cardiff), pozostałe 4 mecze to 1:0 z Portsmouth, 1:0 z Reading, 0:1 z Crystal Palace i 0:1 z Blackpool. Chętnie nawet postawiłbym tutaj under 1,5 ale na początku rozgrywek w listopadzie nie będe ryzykował. Barnsley zajmuje 19 miejsce z 3 punktową przewagą nad strefą spadkową. Jest drużyną, która najczęściej remisuje (6 razy), a bilans bramkowy u siebie to 8:8. Na over na pewno to nie wygląda. Grają w kratkę i choć w sierpniu i wrześniu mieli 5 remisów pod rząd (wszystkie under 2,5), to ostatnio raz wygrywają i raz przegrywają. Ostatnio nawet przegrali z najsłabszym Bristol City, ale było 1:2, więc mała szansa na over. Hull jest dużo mocniejsze i nie powinno tutaj paść tyle bramek. 2 ostatnie mecze bezpośrednie to też under. 2:0 dla Hull u siebie i 1:1 na wyjeździe.

